WrocławWrocławianiePublikuj we Wrocławskim serwisieWrocław - informatorKultura w mieście WrocławWiara w mieście WrocławForum wrocławskieWrocławska Galeria MediówOgłoszeniaKontaktWrocław
10 luty 2012
Rejestracja | Zaloguj
Radio Rodzina Online
Wrocław
Pielgrzymka Wrocławska
Wrocławska Komunikacja Miejska
Darmowe Ogłoszenia - Wrocław
Reklama na WroclawM

Podkopywanie autorytetu Kościoła jako celowe działanie osłabiające ducha.

Obserwując doniesienia polskich mass mediów, ma się wrażenie, że od pewnego czasu nasilają one zmasowaną i zaplanowaną akcję zmierzającą do systematycznego niszczenia autorytetu moralnego Kościoła. Działania te przejawiają się głównie w podawaniu wyselekcjonowanych, a także specjalnie dobieranych informacji, pochodzących z różnych regionów świata i odpowiadających oczekiwaniom redaktorów, którzy chcą ukazać kapłanów katolickich w złym świetle poprzez celowe nagłaśnianie domniemywanych afer oraz skandali.

 

Wręcz śmieszne wydają się zapewnienia, że takie postępowanie ze strony wielu kontrolowanych przez lewicę mediów jest podyktowane troską o obiektywność podawanych informacji i ma służyć dobru Kościoła oraz jego reformie. Są to przecież socjotechniczne metody manipulowania opinią społeczną, które od bardzo dawna stosują wrogowie religii katolickiej w celu niszczenia autorytetu Kościoła w naszym Narodzie.

Przeciwnicy Kościoła w Polsce już od kilkudziesięciu lat na różne sposoby starają się osłabiać religijność naszego społeczeństwa. Programową, zmasowaną akcję represyjną i propagandową wobec ludzi wierzących podjęli po zakończeniu II wojny światowej twórcy nowego porządku, opartego na założeniach doktryny marksistowskiej. Jednak stosowane powszechnie przez ówczesny system formy nacisku administracyjnego, mające na celu ateizację społeczeństwa, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Nie powiodły się próby osłabienia autorytetu Kościoła przez wysuwanie fałszywych zarzutów pod adresem duchownych, a także przez organizowanie pokazowych procesów, mających skompromitować oskarżanych publicznie księży i biskupów. Również prowadzona wielkim nakładem sił i środków działalność ideologiczna w sferze dydaktyczno-wychowawczej nie przekonała ludzi wierzących w naszym kraju do marksistowskiej wizji świata i człowieka. Polacy nadal deklarowali swoje katolickie przekonania i starali się w codziennym życiu zachowywać chrześcijańskie zasady moralne.

 
 
Wydawało się, że wraz z upadkiem komunizmu i wyrwaniem się z totalitarnego zniewolenia, skończą się w Polsce napaści na Kościół, a także zaniechane zostaną perfidne działania podejmowane wśród wiernych, polegające na podważaniu autorytetu duchowieństwa. Niestety, niebawem w wolnym już kraju do ataku na duchowe wartości Narodu przystąpili wspólnie zagorzali wrogowie religii katolickiej wywodzący się ze środowisk zarówno postkomunistycznych, jak i liberalnych. Zatem dawni, prawdziwi czy raczej pozorni przeciwnicy stali się partnerami i sprzymierzeńcami w diabelskim dziele, mającym na celu osłabienie wiary naszego społeczeństwa.
 
 
Najbardziej bolesny i trudny do zrozumienia jest fakt, że w wielu przypadkach tzw. opozycjoniści, korzystający przez długie lata z pomocy oraz wsparcia środowisk katolickich w okresie PRL-u, niespodziewanie zaczęli publicznie obrażać ludzi wierzących, a także ośmieszać ich uczucia religijne. Jest to chyba swoiście pojęty wyraz wdzięczności oraz podziękowanie społeczności katolickiej za okazany ratunek i za wyciągniętą z pomocą dłoń. Czyżby już zdążyli zapomnieć o tym, że przecież katolickie domy i plebanie były miejscami, gdzie skutecznie się ukrywali przed Służbą Bezpieczeństwa, natomiast w kościołach mogli bez obawy mówić o potrzebie demokratycznych przemian i konieczności poszanowania przekonań religijnych obywateli w naszej Ojczyźnie. Nagle dzisiaj przez wielu z nich polski Kościół, broniący wolności i praw człowieka w okresie totalitarnego zniewolenia, postrzegany jest jako zacofany ciemnogród, zagrożenie dla tolerancji i demokracji, a ludzie wierzący uważani są za mało postępowych, zaściankowych obywateli drugiej kategorii.
 
 
Być może u osób atakujących wspólnotę polskiego Kościoła ujawnia się obecnie z całą jaskrawością kompleks Judasza, który zdradził najlepszego Przyjaciela, a potem dla zagłuszenia sumienia i dla usprawiedliwienia swojego nagannego moralnie postępowania próbował oskarżać innych, chcąc zatuszować własną winę. Zapewne dlatego zdradzie tej towarzyszą wściekłe ataki i napaści na ludzi oraz instytucje, stojące na straży niezmiennych zasad etycznych. 
 
 
Sprawdzoną pod względem skuteczności, a jednocześnie najbardziej godną pogardy metodą, stosowaną obecnie m.in. również przez wrogów Kościoła, jest rozsiewanie oszczerstw, pomówień, celowe nagłaśnianie oraz wyciąganie bolesnych, nieraz dramatycznych ludzkich problemów, a także częste szukanie sensacji poprzez wyolbrzymianie spraw nieistotnych oraz marginalnych z udziałem osób duchownych. Działania takie mają oczywiście podważać wiarygodność, autorytet i zaufanie, jakim zawsze w społeczeństwie polskim cieszyli się biskupi i kapłani. Łatwo zatem można się domyślić, że osobom i organizacjom wykorzystującym środki masowego przekazu do szerzenia nieprzyjaznej Kościołowi propagandy i przypisywania duchownym różnych występków chodzi o wyrobienie u ludzi wierzących podejrzliwości, nieufności, a nawet niechęci do swoich duchowych przewodników. Chce się więc podać w wątpliwość prawdomówność, uczciwość i zachowywanie zasad moralnych przez kapłanów, aby zachwiać wiarę i przywiązanie wiernych do Kościoła.
 
 
Niesprawdzone, a często fikcyjne i plotkarskie zarzuty, publikowane nieraz na pierwszych stronach czasopism, stanowią przejaw socjotechnicznych manipulacji. Rzucający oszczerstwa wychodzą z założenia, iż wystarczy uderzyć i zaatakować pasterza, a wówczas już łatwiej będzie można rozproszyć owce. Niektóre media wręcz uzurpują sobie nadzwyczajne uprawnienia, polegające na wysuwaniu oskarżeń i jednocześnie na wydawaniu zgodnych z własnymi oczekiwaniami wyroków, pomimo że do instytucji sądowniczych nie wpływają żadne wnioski ze strony ewentualnych pokrzywdzonych. Oskarżanym przez te środki masowego przekazu księżom w wielu sytuacjach odmawia się podstawowych praw do ochrony godności i dobrego imienia. Przecież nawet w przypadku najgorszych przestępców dopiero po udowodnieniu winy i po wyroku skazującym sąd może pozwolić na ujawnienie danych personalnych oraz na publiczne pokazywanie twarzy. Natomiast w przypadku duchownych wraz z domniemanymi zarzutami pojawiają się często zdjęcia oraz wszystkie informacje niezbędne do ustalenia tożsamości oskarżanej osoby. Powyższe fakty odsłaniają prawdziwe oblicze mediów "zatroskanych" o dobro Kościoła.
 
 
Trzeba też zauważyć, że zasadniczo w programach telewizyjnych oraz w publikacjach antyreligijnie nastawionych gazet celowo przemilcza się bardzo liczne przykłady, stanowiące piękne i wychowawcze świadectwo dla wspólnoty wierzących. Jest nim niewątpliwie trudna, bezinteresowna i pełna poświęcenia praca wychowawcza, duszpasterska i charytatywna wielu tysięcy polskich duchownych, którzy pragną poświęcić swoje życie, służąc Bogu i drugiemu człowiekowi. Dziwne, że ogromu oraz potęgi tego dzieła nie dostrzegają niektóre pozbawione ludzkiej przyzwoitości gazety i stacje telewizyjne, umiejące tylko jątrzyć, a także sączyć jad nieufności oraz nienawiści w serca czytelników i widzów. Redaktorzy tych "postępowych i oświeconych" czasopism oraz programów telewizyjnych, zapominają lub nie chcą pamiętać o tym, że to wartości chrześcijańskie stanowiły zawsze duchowy fundament dla polskiej kultury i tradycji, a ich krzewicielami byli zarówno świeccy, jak i duchowni katolicy.
 
 
Zatem próby niszczenia zasad oraz wartości opartych na Dekalogu i zastępowanie ich źle rozumianą wolnością, bazującą na relatywiźmie oraz nihiliźmie moralnym, wskazują, iż udział w tym perfidnym dziele mają również zasobne finansowo, tajemnicze siły i organizacje, chcące skutecznie osłabić wiarę naszego Narodu, a przez to naruszyć jego mocny, duchowy fundament!
 
 
ks. Piotr Wiśniowski

PARTNERZY
 
Tramwaje we Wrocławiu


Autobusy we Wrocławiu

________________
Zmiany w komunikacji: Tramwaje wróciły na Legnicką - linie 3, 10, 20 i 23 kursują znów przez ul. Legnicką. W związku z prowadzonymi pracami na skrzyżowaniu Legnickiej i Milenijnej tramwaje kierowane są do pętli przy Wrocławskim Parku Przemysłowym (ul. Robotnicza). Na odcinku Dolmed - Pilczyce i Dolmed - Leśnica kursują zastępcze linie autobusowe nr 710 i 712    |     Objazd w Żernikach Wrocławskich - linie 910L, 910P i 910 kursują objazdem w związku z budową sieci kanalizacyjnej w tej podwrocławskiej miejscowości. Autobusy linii 900L, 900P i 910 będą kursowały w obu kierunkach przez ulicę Strzelińską i Kolejową z pominięciem przystanku w ryneczku Żernik Wrocławskich. Dla pasażerów zostanie uruchomiony tymczasowy przystanek zlokalizowany przy skrzyżowaniu ulicy Strzelińskiej z ulicą Kolejową. Termin zakończenia prac planowany jest na przełom września i października 2011 roku.     |     Remont torowiska na ul. Podwale i Dmowskiego - tramwaje linii 0L, 0P, 14, 15 i 24 kierowane są objazdem przez ul. Krupniczą, Sądową, Kazimierza Wielkiego, Nowy Świat i most Pomorski.
 
Porównaj na trivago hotele we Wrocławiu

Arabic Bulgarian Catalan Chinese Simplified Chinese Traditional Croatian Czech Danish Dutch English Filipino Finnish French German Greek Hebrew Hindi Indonesian Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portugese Romanian Russian Serbian Slovak Slovenian Spanish Swedish Ukrainian Vietnamese