I was prześladować będą
30 marzec 2010 | Dodał: ac | Odsłon 309
Prorocze słowa Jezusa, które powiedział swoim Apostołom, przypominają mi się rok rocznie gdy zbliża się Wielkanoc. Jakimś dziwnym trafem właśnie w przeddzień najważniejszych dni w roku wychodzą sprawy, które chcą wprowadzić rozłam w Kościele.
W zeszłym roku tuż przed najważniejszymi świętami chrześcijańskimi media przypuściły krytykę wobec decyzji Benedykta XVI w sprawie zdjęcia ekskomuniki wobec niektórych biskupów lefebrystów. Sprawa, która powinna wówczas przynieść tylko i wyłącznie radość – przyniosła wielki protest środowisk, którym podział w Kościele jest na rękę. Po drugie, pozostając przy osobie papieża, jego zeszłoroczna pielgrzymka do Afryki przez media została spłycona tylko do jednego tematu – prezerwatyw. I to również niedługo przed Wielkanocą.
Zły nie śpi i tylko czeka aby wprowadzić zamęt w Kościele.
W tym roku również. Przeciwnicy Kościoła nie zapomnieli, że w końcu niedługo Święta i warto byłoby przypuścić jakiś atak na Kościół. Niekończąca się opowieść o in-vitro czy związkach homoseksualnych. To problemy, z którymi Kościół musi się zmierzać permanentnie. No i „kryzys pedofilski” w Kościele, o którym z lubością rozpisuje się prasa antyklerykalna. Jest to rzeczywisty problem w samym łonie Kościoła. Ale nie jest to tylko problem Kościoła. Nie możemy przymykać na to oka. Nie możemy udawać, że problemu nie ma, skoro papież głośno o tym mówi, ale nie możemy też biernie przyjmować kolejnych przytyków, głupich żartów i uogólnień. Z którymi w życiu codziennym się spotykamy.
Już w zeszłym roku pisałem, że mimo większości chrześcijańskiej (a nawet katolickiej) w Polsce, jesteśmy najbardziej szykanowaną grupą wyznaniową. Dlaczego? Ponieważ nie potrafimy się obronić. Nadstawianie drugiego policzka nie polega na podwijaniu ogona w chwili ataku. Nawet Jezus podczas przesłuchania powiedział żołnierzowi „udowodnij co źle powiedziałem”. Szykanowanie chrześcijaństwa jest ponadto większe dlatego, że sami siebie szykanujemy. Wystarczy prześledzić fora internetowe przy informacjach dotyczących Kościoła aby stwierdzić, jak słabo z naszym utożsamieniem. Niestety. Łatwiej być BMW (Bierny – Mierny ale Wierny) niż zacząć „równać w górę”.
Od kilku lat życzę znajomym na Wielkanoc odwagi. Największe Święta Wszechczasów niech będą kontrapunktem dla strachu, niezrozumienia, szykanowania i obrażania Chrystusa. Bądźmy wytrwali w najcięższych czasach – Chrystus taki był. Bądźmy odważni w mówieniu prawdy w najcięższych czasach – Chrystus taki był. Pamiętajmy kim jesteśmy i bądźmy z tego dumni! Naszego Mistrza prześladowali, dlaczego my mamy mieć lepiej? Nasz Mistrz sobie poradził, dlatego z Nim sobie poradzimy! Nasz Mistrz zmartwychwstał - „kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony”.
Arkadiusz Cichosz
Tag: wielkanoc jezus apostołowie kościół media artykuł mistrz święta





























































Odnośniki